Pierwszy rok życia dziecka

Pierwszy rok życia dziecka to skupisko miesięcy, w których dziecko uczy się najwięcej rzeczy, które nam wydają się najprostsze, a wbrew pozorom są przecież najtrudniejsze. Pierwszy taki rok, w którym mała istota poznaje świat, ludzi i zmysły. I choć ciśnie mi się na myśl, że poznaje również życie - nie napiszę tego, bo je zaczynamy poznawać w dużo późniejszym etapie, a często dopiero wkraczając w dorosłość.
Tyle radości, strachu, a nawet łez. Wiele uśmiechu,zmęczenia i trochę bólu... Miniony rok był tak barwny, jak nigdy. Był zdecydowanie inny od wszystkich.

STO LAT, STO LAT!

Balony, serpentyny, tort, życzenia, telefony, kartki, prezenty ... Tak właśnie w mojej głowie układał się obraz pierwszych urodzin Xaviera. Jak widać, totalnie przekoloryzowany...  Bo to dzień, jak co dzień. Nie licząc tego, że zrobiłam słodki sernikowy deser na zimno i ubrałam solenizanta w jego najładniejszą koszulę i spodnie w kratkę - niech błyszczy urokiem.
Choć to nie ja mam dziś urodziny, to trochę mi smutno,że tak mało osób pamiętało o Xavim. A przecież niektóre z nich pamiętać o nim wręcz powinny... Nie będę jednak ubolewać, dopiję kawę z uśmiechem i poukładam rozrzucone zabawki, tak by Xav, jak tylko wstanie - mógł znów porozrzucać je po całym pokoju.

Dopisek 22:00
Xavier: A jednak miałam mini przyjęcie, był tort, jedna świeczka, mnóstwo ludzi i taka jedna starsza o rok dziewczyna, z którą bawiłem się aż do zmroku. Potem padłem, goście poszli, a ja poszedłem spać. Dziękuję!


















Stylizacja Xaviera : " W POKOIKU



Etykiety: , ,