Modne kontra unikalne


Podążanie za trendami bywa zgubne, wiecie? Zawsze lubiłam to, co inne i rzadko spotykane. Modne rzeczy niekoniecznie przyciągały moją uwagę, gdyż nosiło je pół miasta i sąsiadujące wsie. Nie powiem, że mody unikam całkowicie, bo czasem to, co właśnie jest na czasie trafia w mój gust idealnie i niebawem znajduję się na moim wieszaku. Ale podoba mi się jednak, gdy ta modna rzecz, będąca aktualnym hitem, ma w sobie jakiś mały detal, który czyni ją inną od reszty. Te detale sprawiają,że ubranie jednak czymś się wyróżnia.
Nigdy nie kupuję ubrań, które mi się nie podobają... Moim zdaniem to głupota - takie ślepe podążanie za trendami i nie zwracanie uwagi na to, czy dana rzecz, która jest obecnie taaaka modna się nam podoba i czy pasuje do naszej figury.
Koszula w kratę - aktualnie hit nad hitami, ale ja osobiście raczej bym jej nie założyła. Najzwyczajniej w świecie nie czułabym się w niej ani ładnie, ani co za tym idzie komfortowo, więc po co mam ją kupować? Ponieważ jest modna i muszę ją mieć? Nigdy w życiu.
Ubrania, które znajdują się w mojej szafie w dużej części są takimi  prawdziwymi perełkami. Perełkami zagrzebanymi w stercie podobających mi się sieciówek, których "must have" już minął. A jedną taką perełką, która wisi jeszcze na wieszaku sklepowym, a nie moim jest te oto cudeńko - piękna, elegancka kurteczka. Czarno-biały kolor pasuje niemalże do wszystkiego więc może być bazą do wielu stylizacji. Razem z Asią nie chcąc przekoloryzować dobraliśmy do niej zwykłe proste rurki i elegancki kapelusik. Jak Wam się podoba taki look mojej modelki? Myślę, że w najbliższym czasie pokażę Wam więcej zdjęć z Asią w roli głównej, a co za tym idzie więcej perełek ze sklepu Lollipop - klik. 


Etykiety: , , , , ,