Strach

Modelka: Sonia Kuczeńska

Czy na chwile obecną jest coś, czego się panicznie boisz? Coś co powoduję wewnątrz Ciebie pewien niepokój?
Strach może być różnego pochodzenia, czasem to błahostki wywołują u nas niepokój, a w innym przypadku strach może przerodzić się nawet w fobię, z którą ciężko jest żyć...


Każdy człowiek odczuwa strach; każdy na swój własny sposób. Intensywność jest zależna nie tylko od tego, czy jesteśmy odważni - czasem decyduję o niej rodzaj strachu, bo wiadomo, inny lęk odczuwamy przed klasówką, a inny przed pobraniem krwi.
Czasem strach budzi w nas poznanie nowych osób, otwarcie się przed grupą czy też odpowiedź ustna na języku polskim, a czasem panicznie boimy się widoku małego pająka, którego można uznać za bezbronne stworzenie.
Zróżnicowane rodzaje strachu stają nam na drodze codziennie, każdego dnia pojawia się jakiś niepokój, z którym musimy się zmagać. Niepokój, który jest całkiem normalny i jest wręcz na stałe wpisany w scenariusz naszego życia. Nie da się go wyeliminować, zawsze coś się znajdzie...

Ja obecnie panicznie boję się o mojego syna Xaviera. Ta mała kruszynka ważyła po urodzeniu 2650g... I teraz jak by te małe stworzonko złapać tak, by nic mu nie zrobić. By nie złamać rączki, nie skręcić karku, nie sprawić bólu. Jak?
Z dnia na dzień oswajam się z tym małym człowieczkiem i czuję się pewniej podnosząc go lub przebierając, ale strach jest nadal.
Uważnie obserwuję jego reakcje na otoczenie, sprawdzam notorycznie czy ma ciepły karczek, czy nie jest mu zimno, czy czasem mu się nie ulało po jedzeniu, czy nie ma mokrej pieluszki...
Chcę dla niego jak najlepiej, a taka chęć budzi we mnie ogromny strach i niepokój. Chciałabym robić wszystko jak najlepiej, jak najdokładniej, jak najsprawniej... I choć czytam wciąż "instrukcję obsługi noworodka" to strach może zmniejszyć jedynie każdy kolejny nadchodzący dzień, który przynosi więcej doświadczenia i pewności w tym, co robię. Wiadomo to praktyka czyni mistrza, a nie teoria.

Boję się również wielu innych rzeczy, ale na chwile obecną są one mniej ważne.
Najważniejszy jest Xavier i to na jego dobrze zależy mi najbardziej.

A Ty? Czego dziś boisz się najbardziej?

Etykiety: , , ,