Wyczekiwania



Już mi za długo, już za tęskno, już bym chciała... Ależ ja bym chciała!
Usłyszeć, dotknąć i zobaczyć. Wzruszyć się i uśmiechnąć przez łzy szczęścia.
Takie małe wielkie oczka, maciupkie rączki i miniaturowe stópki.  Głośny płacz szczęścia, który niebawem pewnie stanie się utrapieniem. Gładką nieskazitelną skórę, jakże cienką i delikatną.
Jeszcze trochę, ale już w przyszłym miesiącu się poznamy i zakochamy w sobie od pierwszego wejrzenia.
Jeszcze tylko chwila...



33 tydzień ciąży, a ja?
A ja nadal robię zdjęcia, nadal jeżdżę na rowerze, nadal funkcjonuję normalnie. No może w miarę normalnie. Brzusio już duży, nie ogromny - ale duży i w końcu widać, że jestem w ciąży, a nie, że trochę mi się przytyło. Wyprawka niby powinna już być skompletowana, torba do szpitala spakowana, ale ja nadal nie mam wszystkiego. Nadal brakuję mi tych jakże ważnych drobiazgów, niezbędnych do pielęgnacji maleństwa. Nigdy nie pomyślałabym, że te najdrobniejsze, z pozoru najmniej wartościowe rzeczy będą aż tak drogie! Chociaż nie ukrywam, że i tak kompletuję wyprawkę jak najniższym kosztem. Ubranka w większości mam od znajomych, łóżeczko używane, jedynie z wózkiem zaszaleliśmy, bo upatrzyłam sobie RETRO piękność. Nowe ubranka jeśli już kupowałam, to takie, które zachęcały ceną... Maluszek i tak szybko wyrośnie, więc mama będzie szaleć z zakupami potem :) 



Etykiety: , , , , ,