to nie jej urok, to photoshop !

Tytuł trochę wyolbrzymiony, ale... tak ma być :)

Dobrze wiecie, że kocham fotografię i uważam, że jest to niekończąca się dziedzina, której cały czas się uczymy. Dziedzina poszerzona o obróbkę zdjęć...
Co jak co, ale nie wyobrażam sobie by moje wszystkie zdjęcia miały trafiać po każdej sesji w ręce innej osoby, która zajmie się nimi od strony graficznej. I choć zdarzało się, że ktoś zajmował się retuszem mojego zdjęcia, były to sytuacje sporadyczne i jednorazowe.
Wciąż się uczę, wciąż przeglądam tutoriale, czytam poradniki... Kiedyś pewnie skorzystam z profesjonalnego kursu, ale to kiedyś... Kursy takie to niestety droga inwestycja, a dodatkowo są organizowane raczej kawałek ode mnie.
Póki co jestem więc samowystarczalnym samoukiem zarówno jeśli chodzi o fotografię, jak i o grafikę. Robiąc komuś zdjęcie, a potem samodzielnie je obrabiając jest ono od początku do końca moim i tylko moim dziełem.
W wolnym czasie bawię się też w wizytówki, banery... Miałam przyjemność projektować bilbord dla hotelu Alhar oraz różne reklamowe plakaty. Każde zlecenie jest dla mnie wyzwaniem; daję mi siłę i doświadczenie, które w tych czasach jest bardzo cenne. Czasem nawet cenniejsze niż wiedza.

Na moich zdjęciach nie doszukacie się konkretnego stylu, nie mam go. Choć uwielbiam kontrast, kolory i nasycenie - czasem stawiam na całkiem inny klimat. To chyba nie jest złe, że nie mam swojego niepowtarzalnego stylu - ja po prostu bawię się i próbuję różnych technik. Czasem jest sztucznie, czasem naturalnie, a czasem wręcz dziwnie... Ale ja to lubię.
Lubię zabawę stylem, retuszem i kolorem. Wykorzystuję funkcję, jakie daję mi program graficzny i czaruję pędzlem i suwakami. 
 







Więcej zdjęć KLIK

 Powyższe zdjęcia przedstawiają przed i po... Czyli takie moje małe "czary-mary".
 Któreś zapadło szczególnie w Twojej pamięci? :) 

Wiecie co, śmiać mi się chcę - bo założyłam tego bloga z myślą o moim maluszku, który jeszcze na razie jest w brzuchu, a piszę o innych rzeczach.
O rzeczach również dla mnie jednak ważnych. I choć nie jest to chyba typowy pamiętnikowy blog, ja go tak trochę traktuję. Traktuję go tak przez to, że dzięki niemu mogę pokazać to, co sprawia mi przyjemność, co mnie bulwersuje i co jest ważne w moim życiu. I cieszę się, że jest już tyle osób, które czytają mnie regularnie! Dziękuję:)

Etykiety: , , ,